Brrrrrr i mmmmm
Zima w lecie, kto pomyśli...
Marzy mi się już wiosna w sercu w kontekście rezygnacji z nart, jeżdżenia, bo nadwaga, bo to i tamto... zacznę ferie i przynajmniej w 2 tygodniu planuję nabawić się odleżyn. Leżeć - nic nie robić. Patrzeć na niebo, chmury lub śnieg przez okno, pić kawę i czytać.
Miłe, szybko się skończy, na szczęście, pierwszy tydzień - to przedszkole, wypełniacz.... więc "jest po co żyć"
Dziś jutro co dzień - do przodu... idę spać, dziękuję za dzień, jak w piosence, dziękuję za tatę, dziękuję za mamę, dziękuję za Polskę. Za to, co stan wojenny zrobił z nami, jak nauczył nas kochać, rozumieć i jak żyć. I że warto czekać, kochać i mieć nadzieję, gdy nie masz nic... i ssać gorzką pomarańczę, jako ekwiwalent luksusu, jaką zamknąłeś w policzku...
Pamiętasz, że wieczorem, gdy przyszedł Mikołaj ta kubańska, smakowała jak marzenie.... szukasz potem takiej całe życie, bo tylko z Kuby mogli przysłać je - o bananach zapomnij, chyba w Warszawie, u Jaruzela....
O poranku, budzisz się napalony jak dzik na orzechy laskowe na wjeździe działki u Wójtów... a tu gorycz, gorycz poranka. Trzymana w policzku, zrobiła się jedną wielką goryczą. Dziś też zaczął się dla nas 7 grudnia, czas do szkoły, 6.37 odjedzie pociąg ze stacji Nowa Huta, a wody ciepłej tylko tyle, co w niebieskim garnku taty.... Jeśli nie zdążysz przed jego goleniem się, w wodzie grzanej uprzednio na maszynce, to będzie miała zapach kremu do golenia i pełna będzie resztek piany.... ale co tam, żeby otworzyć oczy - zrobisz wszystko....
I ronisz sobie to wszystko w głowie, robisz też wszystko ;)))) Wspomnienie jak żywe.
Cenne krople, garnek półlitrowy może... kiedyś będę nim na działce podlewać rośliny. Bo mieć działkę, to coś już mieć, gdy w sklepie, nie ma na półkach czasem nic.
A ty siejesz i podlewasz, zbierasz truskawki i wiśnie i robisz dżem.
Dziś, to wszystko, co możesz...
o życie!!!!
Życie, jakie ty piękne....
Komentarze
Prześlij komentarz